Recenzja Pierre Rene

Recenzja Pierre Rene

Jakiś czas temu, a dokładnie w tym wpisie, prezentowałam box z kosmetykami marki pierre rene i miyo.

Małe czarne pudełeczko zawiera typową kolorówkę, w tym przypadku znalazły się tusze do rzęs, cienie do powiek, eyelinery, pomadki, korektory i pudry oraz paletka do modelowania brwi i biała magiczna kredka do oczu. Znalazłam dla siebie praktycznie to co zawsze podczas makijażu używam, maluję głównie oczy i to właśnie podkreślając je tuszem, białą kredką, i eyelinerem. To co dokładnie zawiera pudełko możecie przeczytać niżej…

TUSZE DO RZĘS

_________________________

*Envy my eyes – mascara typowo podkreślajaca rzęsy dzięki zakrzywionej szczoteczce stylizuje i pomaga nam całkowicie zapomnieć o zalotce. Czarny hipnotyzujący kolor sprawia, że nasze rzęsy wyglądają wystrzałowo

_________________________

*Must have – mascara o precyzyjnej i dokładnej szczoteczce, która pozwoli nam dojść do nawet najmniejszych włosów i pomalować je aż po same końce.

_________________________

*Color shock – mascara o trzech kolorach turkusowym, granatowym i fioletowym. Moja w kolorze fioletowym sprawia, że rzęsy otrzymują wyrazistego koloru co gwarantuje mi odważny makijaż oczu. Kolorowego tuszu używam zazwyczaj po nałożeniu zwykłej czarnej mascary.

EYELINERY I KREDKI

_________________________

*Pen eyeliner – eyeliner w formie pisaka umożliwiający wykonanie precyzyjnej kreski na powiece. Dostępny w 3 wariantach kolorystycznych: czarny, brązowy, niebieski. Ja otrzymałam niebieski i brązowy. Spisują się idealnie a dodatkowo sa mega trwałe.

_________________________

*Whitemania – eyeliner w formie kredki, mój w kolorze białym nadaje się w sam raz do malowania dolnej, wodnej linii rzęs. w sam raz do rozświetlania i nadawania efektu wypoczętych oczu.

POMADKI

_________________________

*Slimlipstic – całkowita nowość, pomadki o delikatnej konsystencji półmatowej, duża baza kolorystyczna, u mnie znalazła się klasyczna czerwień nr 34 i ciemny, przygaszony róż.

_________________________

*Lipmatic– cienka kredka do ust, kremowa formuła zapewnia głęboki kolor i pełne krycie. Użytkowanie ułatwia nam automatyczna konturówka, która dodatkowo ma wbudowany silikonowy pasek dla lepszej przyczepności dłoni. 8 przeróżnych kolorów sprawi, że na pewno znajdziemy jakiś idealny dla siebie.

PODKŁADY I CIENIE

_________________________

*Medic creme powder – luksusowy i wygodny w użyciu podkład w kremie gwarantuje nam idealne krycie i długotrwałe nawilżenie. Kompaktowe opakowanie zawiera również lusterko i schowaną w specjalnym miejscu gąbeczkę. 4 warianty kolorystyczne: porcelanowy, jasnobezowy, beżowy i naturalny. Zawiera właściwości przeciwstarzeniowe i chroniące nasza skórę. Może posłużyć nam również jako korektor, tak jak stosuję go ja. 

_________________________

*Stylizator do brwi – w kompaktowym opakowaniu znajdziemy trzy cienie wraz z woskiem, które idealnie nadają się do stylizacji naszych brwi. Dodatkowo w opakowaniu otrzymujemy dwustronny aplikator, co jeszcze bardziej ułatwi nam czynność. Swego czasu używałam farbki revolution, jednak odkąd w moje ręcę trafiła ta paletka, stała się dla mnie niemal idealna. 

_________________________

*Cienie sypkie – gama 22 kolorów, ekstra błyszczących sypkich cieni, mój w kolorze złotym nadaje się idealnie na imprezę andrzejkową,  czy sylwestra.

_________________________

*Gel base – żelowa baza idealnie stworzona z myślą o cieniach sypkich. Ułatwia aplikację cieni i utrwala makijaż, dodatkowo pogłębia kolor cieni nadając im elektryzujący blask.