Ślub – podsumowanie cyklu wpisów ślubnych

Stres niestety bierze już górę. My jesteśmy już na ostatniej prostej. Do naszego ślubu pozostały 2 dni.

Przygotowywaliśmy się półtora roku. Cały cykl przygotowań opisywałam na blogu, wrzucając moje inspiracje i spostrzeżenia. Dużo rzeczy zarezerwowaliśmy już w zeszłym roku, w tym skupiliśmy się już tylko na drugoplanowych kwestiach i na dopinaniu tego, co ustaliliśmy w 2016 r.

Dużo pomogli nam rodzice, rodzeństwo i przede wszystkim Mikołaj, który z ogromnym zaangażowaniem uczestniczył w nawet najmniejszych drobiazgach. W tych trudnych, dokumentowych sprawach odciążył moją głowę, a ja mogłam skupić się trochę na sobie. Dziękuję również Pani Oli z pracowni Sastre, która wyczarowała dla mnie przepiękną, szarą sukienkę na poprawiny. Sukienka jest wręcz bajkowa, leży idealnie, a to za sprawą uzdolnionej Pani Oli i jej sprawnej ręki.

Zastanawiacie się co ubrać do sukni ślubnej, aby zakryć ramiona? Mimo ciepłej pogody dla estetyki postanowiłam wybrać ciekawą narzutkę ślubną. Nie przemawiały do mnie bolerka i żakiety ślubne. Cudo, które mnie zauroczyło stworzyła dla mnie Kinga współtwórczyni marki JKdesign.  Marka stworzona przez dwie kobiety: matka z córką, które wspólnie prowadzą Salon Ślubny w Poznaniu. Kinga wraz z mamą Justyną wyczarują dla każdej z Was wymarzoną suknię ślubną i masę dodatków. Proponowane przez nie modele są zwiewne, elegancki i romantyczne – tworzone z myślą o wyjątkowych chwilach, w których każda kobieta będzie czuć się wyjątkowo. Krótka pelerynka ślubna zakryje ramiona, nada delikatności i będzie pięknie wyglądać. Z wiankiem, który zrobiła dla mnie pracownia Lola White, tworzy zwiewną, romantyczną i słowiańską całość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *