Pierwszy miesiąc cudownej macierzyńskiej podróży za mną

Czas przy dziecku płynie wyjątkowo szybko. Mam wrażenie, jakby Oliwka urodziła się dopiero wczoraj, a tak naprawdę minął już miesiąc. Mogę śmiało powiedzieć, że to cudowny początek mojej macierzyńskiej podróży.

Jak wiadomo, noce przy dzieciach bywają wyjątkowo trudne, Oliwka budzi się dwa, czasami trzy razy w ciągu nocy i przyznam szczerze, że podczas tej pierwszej pobudki jestem całkowicie nieprzytomna. Jednak wystarczy jedna wizyta w łazience, przemycie twarzy zimą wodą i jestem gotowa podbijać świat. Pobudka na karmienie, przewijanie itd. zajmuje nam do godzinki czasu, tak więc idąc spać o 22 i wstając o 6 rano, jestem w stanie wyspać się około 6h. Te 6 godzin zdecydowanie wystarczą, abym była wyspana i zregenerowana. Wstaję około 6, wtedy Oliwka jeszcze śpi, a ja mam czas na poranną toaletę, szybki trening i zjedzenie śniadanka. Takie poczucie zorganizowana z samego rana daje mi więcej energii do działania. Zresztą, samo pojawienie się dziecka daje mi ogromnego kopa i dawkę pozytywnej energii. Nie sądziłam, że mając dziecko, będę w stanie ogarniać pracę na blogu, treningi i większość spraw, które w 9 miesiącu ciąży z powodu lenistwa sprawiały mi problem.


9 miesiąc ciąży już trwa. Sprawdź jak mi mija ostatni miesiąc ciąży i jak go przetrwać: zobacz wpis


Oliwka jest kochanym dzieciaczkiem, który mało płacze, dużo śpi i budzi się praktycznie tylko na mleczko. To moja mała kruszynka, która jest moim motorem napędowym. Nie sądziłam, że macierzyństwo może mi dać tyle siły, mimo ciężkich początków z formą po porodzie. Byłam obolała po cesarce i miałam kontuzję pleców, teraz już wszystko wróciło do normy, a ja czuję się spełnioną kobietą mającą cudowną rodzinę. 

2 komentarze

  • Dori
    9 miesięcy ago

    Świetnie to Pani wszystko ujęła życzę samych szczęśliwych chwil i wiele radości z macierzyństwa, mama jak i maleństwo cudowne. 😍

  • 8 miesięcy ago

    Pięknie napisane! 🙂 Wyglądacie cudnie! Wszystkiego dobrego życzę.

Zostaw komentarz