Prasowacz parowy SteaMaster

Dzisiaj chciała bym zaprosić was salonu, gdzie zaprezentuję wam urządzenie jak dla mnie idealne – SteaMaster.

Gdy już przeszliśmy oboje “na swoje” i ja zostałam Panią Domu postanowiłam ułatwić sobie niektóre obowiązki domowe – prasowanie. Prasować zwykłym żelazkiem nie lubiłam i nie polubię, dlatego z pomocą przyszedł mi prasowacz parowy. Korzystam z niego nie tylko ja ale i mój narzeczony, teraz sam prasuje swoje koszule i tshirty. SteaMaster prasuje dużo razy szybciej niż standardowe żelazko. Wystarczy 30 sekund i urządzenie jest gotowe do użytku. Z łatwością radzi sobie zarówno podczas prasowania koszul, sukienek jak i spodni czy marynarek. Duży plus za możliwość prasowania eko skórkowych spódniczek oraz spodni. Steamaster działa tylko z wodą destylowaną / demineralizowaną jednak to żaden kłopot, można ją dostać w większości marketów a w moim przypadku 5L butelka starcza mi już drugi miesiąc. Dodatkowo prasowacza możemy używać nie tylko do ciuchów ale i również do odświeżenia kanapy czy innych tekstylnianych rzeczy. SteaMaster jest na tyle wizualnie estetyczny, że idealnie wpasowuje się w wystrój naszego salonu, odkąd go mamy stoi zawsze pod skosem obok witrynki i czeka na porcję prania do wyprasowania.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

| koszula – mohito, spodnie – pull&bear, zegarek – lorus, buty – pantofelek24 |